Znacie już z poprzednich postów tą twarzyczkę.
Dzisiaj oficjalnie przedstawiam Wam:
oto Pan Garnuszek!
Imię nadała mu moja córka, która przyznaje, że
ma słabość do tej postaci.
Pan Garnuszek mierzy sobie 62 cm wysokości,
jest młodym kawalerem, troszkę pedancikiem:
ma nieskazitelnie biały, wykrochmalony
kołnierzyk i mankiety,
a od czasu do czasu poleruje sobie chusteczką
brzuszek.
Tak wyglądał jeszcze przed malowaniem:
a jak widać na zdjęciu poniżej,
zaznajomił się już z Anką,
która częstuje go herbatką...
Chyba pasują do siebie ?
jak myślicie?
Troszkę się ostatnio napracowałam,
a tu czeka na mnie jeszcze pajacyk i dwie postacie
już zupełnie z "innej bajki".
Pora chyba też wspomnieć o czymś co zajmuje
mi ostatnio sporo czasu:
otóż jestem w trakcie pracy nad własną, autorską stroną internetową,
która ma za zadanie skupić w jednym miejscu,
jeśli nie wszystko to z pewnością większość tego
czym się zajmuję.
Miałam nadzieję udostępnić ją już w kwietniu,
ale może mi to zająć troszkę więcej czasu.
Ciągle coś poprawiam, zmieniam,
przychodzą mi nowe pomysły, nie zawsze trafione
i tak mijają dni przed komputerem...
A ciepło się zrobiło, tak oczekiwana wiosna
w końcu nadeszła i trzeba się nią nacieszyć...
Tymczasem życzę Wam tego ciepełka, czasu na korzystanie
i radość ze słoneczka,
dziękuję za komentarze i pozdrawiam serdecznie...
Znowu zachwycasz i szkoda, że tak rzadko. Postać znakomita, jestem ciekawa jak to zrobiłaś, że stoi na tych cienkich nóżkach.
OdpowiedzUsuńDziękuję! staram się aby było jak najczęściej, ale wykonanie pajacyka musi trwać choćby z tego względu,że kolejne etapy muszą dobrze wyschnąć abym mogła przystąpić do następnych. A jak Pan Garnuszek utrzymuje się na swoich cienkich nóżkach ? No cóż... zejść z podstawy nie może! Po prostu przybiłam go do deseczki (tzn. mój mąż to robi...hi,hi).
OdpowiedzUsuńJak zawsze zachwycam się postaciami jakie wychodzą spod Twoich zdolnych rąk.
OdpowiedzUsuńBardzo chciałabym nauczyć się tej sztuki...
Postaci pasują do siebie jak ulał, pięknie prezentują sie zarówno osobno jak razem. Jak ja chciałabym zobaczyć jak je tworzysz...
Beatko, dziękuję ! wspomniałam ostatnio o swojej nowej stronie, planuję tam zamieścić trochę podpowiedzi na temat papier mache, myślę też o wydaniu e-booka.
OdpowiedzUsuńAle to za jakiś czas...Pozdrawiam Cię
Oj to już czekam... cierpliwie.
OdpowiedzUsuńNie mogę znaleźć maila do ciebie... czy mogę Cie prosić o maila do mnie i podanie jakiej masy gotowej używasz? Ja kupiłam jakąś w necie, ale moja nie jest gładka niestety... Twoja wydaje się gładka...
Podaję maila do mnie
ataboh@wp.pl
Zachwycający!!!
OdpowiedzUsuńcudne!zabraklo mi slow!!!!!
OdpowiedzUsuńPrzepiękna para!!Cudowny masz talent!!Brawo!!
OdpowiedzUsuńależ to piękne:)))) Jestem zachwycona. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNiesamowita para!
OdpowiedzUsuńDawno do Ciebie nie zaglądałam ! dobrze ,ze się przypomniałaś bo widzę wiele mi umknęło !. Pan garnuszek jest cudny! kiedy organizujesz kursy?:) to sztuka której bym się chciała nauczyć !
OdpowiedzUsuńAle przyznam ,ze towarzyszka cudnie wyglada z ta filiżanką , jak by pieknie prezentowała się w mojej witrynce:)
Jaka fikuśna parka! Twoje dłonie czynią cuda, wszystko takie piękne, zgrabne, no i te nóżki! Jestem pełna podziwu :)
OdpowiedzUsuńJakie Ty piękne rzeczy wykonujesz! jestem oczarowana tymi lalami, pajacykami, mniemam, że to technika papier mache, ale zaraz doczytam... dopiero przed chwila odkryłąm ten Twój blog! pozdrawiam serd.M.
OdpowiedzUsuń